Bo nigdy nie wiesz, kto cię obserwuje i kiedy zaczniesz się go bać…

Prowadzę bloga, wrzucam posty i zdjęcia do sieci, udzielam się wirtualnie… nie zdziwi więc Was powód, dla którego sięgnęłam po tę książkę. Wystarczyło przeczytać fragment opisu wydawcy:

Widzi wszystko, co robisz, wie, co oglądasz i co kupujesz.
Zna twoich przyjaciół i wrogów.
Czyta każdy wpis w sieci, ogląda każde opublikowane zdjęcie.
Wie o twoich sekretach, słabościach i lękach.
Hejterzy, którzy żyją online, czasem opuszczają wirtualny świat…

Jak do tej pory (i wcale nie proszę, by się to zmieniło) nie miałam styczności z tzw. trollami. Niemniej nigdy nie wiesz, kto cię obserwuje i kiedy zaczniesz się go bać… Tak, tak, to dla tej gęsiej skórki na samo wyobrażenie sobie siebie w podobnej sytuacji zdecydowałam się na ten tytuł. I na dalszym wyobrażaniu sobie z chęcią poprzestanę ;) Wszak nie chciałabym doświadczyć tego, co przytrafiło się głównej bohaterce. Zresztą, kto by chciał…

Ełk Jazz Festival

Uwielbiam jazz! Zwłaszcza wtedy, gdy mam możliwość „posmakowania” go na żywo – zupełnie inny odbiór. A gdy do tego ową muzykę wykonują moi ulubieńcy, to już w ogóle euforia, jakich mało – ciary, ach, te ciaaary ;) I tak się składa, że po raz kolejny nie muszę wyjeżdżać z Ełku, by dać się ponieść ww. emocjom (to i tak na chwilę obecną byłoby pewnie niemożliwe). I nie – nie będzie to kolejny koncert w Jazz Club Papaja (choć też bym nie pogardziła). No dobra – czas na konkret. Ełk Jazz Festival już za tydzień!

ełk jazz festival

10 inspirujących profili na Instagramie, które warto śledzić

Instagram to zdecydowanie moje ulubione medium społecznościowe. Odkąd zostałam mamą, to właśnie na nim udzielam się najczęściej. Jestem wzrokowcem i to właśnie piękne czy po prostu ciekawe zdjęcia przykuwają moją uwagę, zatrzymują na dłużej. A gdy jeszcze INSPIRUJĄ… no czego chcieć więcej ;)
Tak, przyznaję, to na Instagramie najczęściej szukam inspiracji. M.in. gdy chcę coś nowego kupić, przeczytać, zrobić… Hasztagi są w tym przypadku nieocenione, jednak to właściciele danych profili (nieraz zupełnie nieświadomie) służą pomocą w podjęciu decyzji. Coraz bardziej lubuję się również w Insta Stories – ciekawa, dużo bardziej bezpośrednia forma przekazu.
Obserwuję już całkiem sporą liczbę osób, niemniej mam wśród nich swoich faworytów. Poniżej przedstawiam najbardziej inspirujące profile na Instagramie (moją subiektywną, choć niepełną listę), które warto śledzić i do czego Was szczerze zachęcam (kolejność przypadkowa).

Książki z macierzyństwem w tle

Dzień Matki zbliża się coraz większymi krokami. Zaraz, zaraz… to już za 2 dni!
W tym roku jest to święto szczególnie mi bliskie, gdyż – jak dobrze przecież wiecie – sama jestem już mamą ♥ Życzeń córcia jeszcze mi nie złoży, ale jej uśmiech jest w stanie zrekompensować wszystko :) Dzisiaj jednak nie o tym. Dzisiaj chciałabym zwrócić uwagę na coś innego (choć poniekąd w temacie). Okazało się bowiem, że ostatnimi czasy przeczytałam kilka ciekawych książek. I co najistotniejsze – były to książki z macierzyństwem w tle (no tak się jakoś przypadkiem złożyło). I pomyślałam, że to dobra okazja, aby Wam o nich pokrótce opowiedzieć (tudzież przypomnieć, bo część z nich doczekała się recenzji na blogu), a tym samym zachęcić do sięgnięcia po nie tudzież sprezentowania ich swoim (choć innym też można) mamom. Z doświadczenia wiem, że dobrze się czyta o tym, co nam bliskie.

Wielka Wymiana Książkowa po raz trzeci!

Dzisiaj rozpoczęła się Wielka Wymiana Książkowa organizowana przez Magdalenę Erbel we współpracy z Eweliną Mierzwińską. To już III edycja, ja jednak biorę w niej udział po raz pierwszy (jak to mówią: lepiej później…).
W mojej domowej biblioteczce jest wiele tytułów, za którymi nie będę jakoś specjalnie tęsknić. Fajnie, jeśli znajdą sobie nowe miejsce na Waszych półkach. A ja tym samym zasilę swoje nowymi pozycjami od Was. Wchodzicie w to? :)

wielka wymiana książkowa

Spowiedź matki (nie)blogującej

Stało się. Oto przyszedł czas na moją spowiedź. Spowiedź matki (nie)blogującej. Długo zwlekałam z tym tekstem. Choć już tak dawno powstał w mojej głowie. Zawsze jednak miałam wymówkę. Wszak urodziłam córkę. Przecież to bardzo dobra wymówka!