Książki z macierzyństwem w tle

Dzień Matki zbliża się coraz większymi krokami. Zaraz, zaraz… to już za 2 dni!
W tym roku jest to święto szczególnie mi bliskie, gdyż – jak dobrze przecież wiecie – sama jestem już mamą ♥ Życzeń córcia jeszcze mi nie złoży, ale jej uśmiech jest w stanie zrekompensować wszystko :) Dzisiaj jednak nie o tym. Dzisiaj chciałabym zwrócić uwagę na coś innego (choć poniekąd w temacie). Okazało się bowiem, że ostatnimi czasy przeczytałam kilka ciekawych książek. I co najistotniejsze – były to książki z macierzyństwem w tle (no tak się jakoś przypadkiem złożyło). I pomyślałam, że to dobra okazja, aby Wam o nich pokrótce opowiedzieć (tudzież przypomnieć, bo część z nich doczekała się recenzji na blogu), a tym samym zachęcić do sięgnięcia po nie tudzież sprezentowania ich swoim (choć innym też można) mamom. Z doświadczenia wiem, że dobrze się czyta o tym, co nam bliskie.




Wielka Wymiana Książkowa po raz trzeci!

Dzisiaj rozpoczęła się Wielka Wymiana Książkowa organizowana przez Magdalenę Erbel we współpracy z Eweliną Mierzwińską. To już III edycja, ja jednak biorę w niej udział po raz pierwszy (jak to mówią: lepiej później…).
W mojej domowej biblioteczce jest wiele tytułów, za którymi nie będę jakoś specjalnie tęsknić. Fajnie, jeśli znajdą sobie nowe miejsce na Waszych półkach. A ja tym samym zasilę swoje nowymi pozycjami od Was. Wchodzicie w to? :)

wielka wymiana książkowa


Recepta na bycie szczęśliwą

Szczęście, jak wiele innych, jest pojęciem względnym. Dla każdego może oznaczać coś zupełnie innego, w zależności od odczuwanych potrzeb. To możliwość ich zaspokojenia jest wyznacznikiem szczęścia. Realizując więc nasze potrzeby, czujemy się, jesteśmy szczęśliwi. Proste? No nie do końca. Bo najczęściej jest jednak tak, że szczęście kojarzymy z czymś przypadkowym, zupełnie od nas niezależnym. „Ten/ta to ma szczęście!” – słyszeliście lub sami pewnie powtarzaliście te słowa bez większego namysłu. A prawdą jest, że ten czy ta po prostu na to szczęście zapracowali. I, jak twierdzi Renata Wrona, Wy również możecie.


Bo z ciążą bywa bardzo różnie…

Co tu dużo ukrywać – temat ciąży jest mi niezwykle bliski, a na pewno niezbyt odległy, jeśli chodzi o moje własne doświadczenia. Wszak sama nie tak dawno (nieco ponad 2 miesiące temu) urodziłam Lidię. I była to jedna z najpiękniejszych i najbardziej wyczekiwanych chwil w moim życiu. Z przyjemnością i tym większą ciekawością sięgnęłam więc po kolejną powieść Magdaleny Majcher, której premiera – UWAGA – już 11 stycznia!



Początki bywają trudne… chyba że ma się dużo szczęścia

Marek Krajewski jest znanym, cenionym (w 2005 r. zdobył Paszport Polityki) i bardzo poczytnym pisarzem powieści kryminalnych. Pierwszą książkę udało mu się wydać w 1999 roku. Napisał ją dwa lat wcześniej. Tym samym zapoczątkował popularny cykl o Eberhardzie Mocku, pracowniku wrocławskiego Prezydium Policji, w roli głównej. Niedawno ukazała się ósma część (o jakże wymownym tytule „Mock”), a ja miałam przyjemność ją przeczytać i – bo tak też cudownie się złożyło – wziąć udział w spotkaniu autorskim. O czym poniżej.

mock marek krajewski