Kolorowanki… nie dla wszystkich

Kiedy przyszła moda na tzw. kolorowanki dla dorosłych, nie potrafiłam zrozumieć, skąd takie zainteresowanie? Skąd ten fenomen? Czy to rzeczywiście jest takie fajne? Teraz, gdy ma się już „trochę” więcej lat i „trochę” mniej czasu na wszystko? Musiałam sama się przekonać, o co w tym wszystkim chodzi. Musiałam sprawdzić, czy taki powrót do dzieciństwa jest dla mnie. Na pomoc przyszło Wydawnictwo Vesper, przysyłając mi dwie przepięknie i jakże zachęcająco wydane kolorowanki :)

kolorowanki dla dorosłych


O podejmowaniu decyzji w drodze do przeznaczenia

Kiedy zadzwoniła do mnie i zapytała, czy nie chciałabym przeczytać jej książki i napisać o swoich wrażeniach na blogu, od razu wiedziałam, jaka będzie moja odpowiedź. Wszak myślałam o tym (o tej książce) dość intensywnie, odkąd tylko została wydana. Byłam jej bardzo ciekawa. Tym bardziej, że Aneta Zamojska, od której dostałam ten telefon, jest ełczanką – widać patriotyzm lokalny ma moc :) – nie odmówiłam.

Sekundy do szczęścia


Szaleństwa panny…

Wszyscy mamy swoje tajemnice. Większe lub mniejsze, ale jednak. Czasem nie mają one zbyt wielkiego wpływu na nasze życie lub, co ważniejsze, na życie innych ludzi – m.in. gdy związane są jedynie z naszymi „cichymi” uczuciami względem drugiej osoby. Innym razem jednak – gdy owe uczucia stają się „prowodyrem” mało godziwych czynów – zdają się decydować o naszym (i innych) losie. I właśnie Lady Audley z powieści Mary Elizabeth Braddon miała taką tajemnicę…

Tajemnica Lady Audley - Mary Elizabeth Braddon


Bo każda róża musi mieć swoje kolce…

„Róża północy”, to książka o skomplikowanej współzależności ludzkich losów, potędze przekazywanego z pokolenia na pokolenie niezwykłego daru intuicji i jasnowidzenia, bogatych indyjskich dziedziczkach, wytwornych angielskich lordach i ogromnej sile miłości.

Powyższy opis ze strony Wydawnictwa Albatros zdaje się najlepiej przedstawiać to, o czym traktuje powieść bestsellerowej autorki Lucindy Riley. Z drugiej strony wydaje mi się jednak, że potrzeba dużo więcej słów, aby w pełni przekazać to, jak niezwykłą i fascynującą historię udało jej się stworzyć. Jestem absolutnie zachwycona prozą Riley. I aż dziw bierze, że wcześniej o niej nie słyszałam (a przynajmniej nie przypominam sobie).

Róża Północy - Lucinda Riley


Flawia de Luce – rozdarta między obrzydzeniem a rozkoszą

„Mistrzynią?”, pytam sama siebie. „Tylko mistrzynią? Nie bądź taka skromna, droga Flawio. Jesteś cholerną primadonną chemii i dobrze o tym wiesz!”.

No tak, Flawia de Luce, którą stworzył Alan Bradley, to niezwykle utalentowana (nie tylko w dziedzinie chemii) i w pełni tego świadoma jedenastoletnia dziewczynka. Kolejne tomy uwielbianego przeze mnie cyklu tylko to udowodniły. I dlatego już na wstępie powiadam Wam – musicie poznać przygody tej niezwykłej dziewczynki. Po prostu musicie!

Flawia de Luce



Mroczne dzieło Gillian Flynn

Najpierw była ” Zaginiona dziewczyna”. Nie książka, a film. Wystarczyło jednak, abym zainteresowała się twórczością Gillian Flynn. W planach miałam wszystkie jej książki, niemniej to „Mroczny zakątek” wpadł w moje ręce jako pierwszy (nie ma to jak dobra promocja w sieci). Bynajmniej (czego jestem pewna) nie zamierzam na tej jednej pozycji poprzestać.

DSC_9964


Paullina Simons i jej sześć dni w…

Paullina Simons i jej sześć dni w… Polsce. Tak, tak, to właśnie z okazji jej pobytu w naszym kraju (16-21.05) postanowiłam napisać parę słów na temat jedynej książki danej autorki, jaką miałam okazję przeczytać (fakt, miałam o tej pozycji napisać już dawno dawno temu, ale cóż – tak wyszło). Dostałam ją od wydawnictwa Świat Książki przez przypadek (zamawiałam do recenzji inny tytuł). Niemniej nie żałuję, a wręcz bardzo się z tego przypadku cieszę.

DSC_2002