Jesień na całego! Wszak już dawno październik. Ale przyznaję, wyczekiwałam tej pory roku jak nigdy! W ciąży upały nie są zbyt mile widziane, toteż od razu zrobiło się lżej na duszy i ciele, gdy temperatura „nieco” spadła. Poza tym relaks z książką, herbatą z cytryną, pod ciepłym kocem, to jest to, co lubię bardzo – tym bardziej w 36 tygodniu ciąży – nie ma co ukrywać :)

Wracając jeszcze do września, może i nie był on zbyt „urodzajny” pod względem kulturalnym (cukrzyca ciążowa i słabe żelazo miały w tym swój niemały udział), to jednak coś tam się przecież u mnie działo ;) Nie przedłużając, zapraszam na moje kulturalne podsumowanie miesiąca.

kulturalne podsumowanie miesiąca wrzesień

Książki

Przeczytałam 3 pozycje, jak niżej.

kulturalne podsumowanie miesiąca wrzesień

Zimne ognie – Simon Beckett, Czarna Owca

O kobiecie, która zapragnęła mieć dziecko. Niekoniecznie jednak chciała je począć w sposób naturalny. Mężczyzna zdawał się nie być jej potrzebny, a jedynie jego nasienie… Konsekwencje tej decyzji nie były jednak zbyt przyjemne. Moje pierwsze spotkanie z twórczością Simona Becketta. Dobra pozycja, choć nie powala. Moja opinia niebawem na blogu.

kulturalne podsumowanie miesiąca wrzesień

Listy Tove Jansson – wybór i komentarze: Boel Westin, Helen Svensson, Marginesy

Ależ to było spotkanie! Muminki znają wszyscy. Czy to z książek czy z telewizji. Co się tyczy ich „matki”, to już niekoniecznie. Tak było w moim przypadku. Niewiele wiedziałam o Tove Jansson, ale jak wiele się dowiedziałam dzięki jej listom! Świetna pozycja! [moja opinia]

kulturalne podsumowanie miesiąca wrzesień

Wdowa – Fiona Barton, Czarna Owca

Kolejny thriller psychologiczny od wydawnictwa Czarna Owca. Jednak ten, przyznaję, dużo bardziej przypadł mi do gustu. O tym tytule pisałam zresztą jeszcze przed premierą, że bardzo chcę go przeczytać. No i warto było! Moja opinia niebawem na blogu.

kulturalne podsumowanie miesiąca wrzesień


Nowe na Pięknej

Książki

  • Nie jesteś sobą – Michelle Wildgen (od wyd. Marginesy)
  • Meryl Streep. Znowu ona! – Michael Schulman (od wyd. Marginesy)
  • Tomek Beksiński. Portret prawdziwy – Wiesław Weiss (od wyd. Vesper)
  • Mock – Marek Krajewski (od księgarni internetowej Gandalf, szykuje się również konkurs dla Was!)
  • Szczęśliwa kobieta – Renata Wrona (z dedykacją od autorki, jeden egzemplarz będzie przeznaczony na konkurs dla Was!)

kulturalne podsumowanie miesiąca wrzesień

Płyty

  • Jazz at Berlin Philharmonic III – Leszek Możdżer & Friends, tj. Lars Danielsson, Zohar Fresco, Atom String Quartet (zakup pokoncertowy, z autografem!)
  • Kaczmarek by Możdżer – Leszek Możdżer (płyta „stara”, ale autograf nowy, pokoncertowy ;))
  • Zacznij od Bacha (złota kolekcja) – Zbigniew Wodecki (prezent od kochanej Madzi, z autografem!)

kulturalne podsumowanie miesiąca wrzesień


Muzyka | wydarzenia ♫♪♫

Po wakacyjnej przerwie (z małymi wyjątkami w lipcu i sierpniu ;)) rozpoczęły się kolejne koncerty w Jazz Club Papaja w Ełku! Oczywiście pod patronatem na Pięknej. 23 i 24 września zagrał i zaśpiewał Zbigniew Wodecki. Ja, ze względów zdrowotnych, siedziałam wówczas w domu, ale wierzę, że było bardzo sympatycznie.

Udało mi się jednak pojechać tydzień wcześniej (15 września) w zacnym towarzystwie mojego męża i cudnej Madzi na solowy, charytatywny koncert Leszka Możdżera! Tak, w końcu! Odbył się w Filharmonii Warmińsko-Mazurskiej w Olsztynie. Dochód z biletów został przekazany na dokończenie budowy pierwszego w Europie Integracyjnego Domu Pracy Twórczej, „Domu Muzyki”. A koncert oczywiście bardzo udany (czy mogło być inaczej?).

kulturalne podsumowanie miesiąca wrzesień


Z innej strony


Ponadto 1000+ polubień na Facebooku

670+ obserwatorów na Instagramie
(Dołącz i Ty!)

 

A dla tych, którzy jako pierwsi chcą wiedzieć:
co pięknego wydarzyło się w kulturze?

KULTURALNY NEWSLETTER – ZAPISZ SIĘ! 

DZIĘKUJĘ! ♥ ♥ ♥

Bo piękne rzeczy dzieją się w kulturze.


Autorem powyższych zdjęć (oprócz tego z Leszkiem Możdżerem) jest Jakub Ćwiklewski.

  • Polecam ”Chemię śmierci” Simona Becketta. Rewelacja :)

    • Myślę, że się kiedyś skuszę (dzięki za polecenie). Mam tylko nadzieję, że ten tytuł dużo bardziej trzyma w napięciu i nie jest tak przewidywalny jak „Zimne ognie”, choć i ten czytało się nie najgorzej ;)

    • Zdecydowanie trzyma w napięciu i nie jest przewidywalny. A początek ma taki, że chyba nie spotkałam książki, która by go przebiła. :)

    • Oooooo, no to mnie zaintrygowałaś :) Teraz to koniecznie będę musiała przeczytać!

  • Zgadzam się co do Zimnych ogni, czytało się dobrze, ale ostatecznie książka nie powala, zbyt przewidywalna jak dla mnie ;)

    • Dokładnie tak! Ale jak ktoś ma ochotę na taką „niezobowiązującą” lekturę, to jak najbardziej może po ten tytuł sięgnąć.