Jedni Walentynki uwielbiają, inni nienawidzą, a są pewnie i tacy, dla których są one totalnie obojętne. I bardzo dobrze! Każdy ma prawo do własnych odczuć. Ja na przykład uważam, że Walentynki to bardzo miłe święto. I mimo że nie mają tak naprawdę zbyt dużego znaczenia (o ile mają jakiekolwiek, no dobra – nie mają żadnego) w kontekście rozwijania czy też podtrzymywania prawdziwej miłości, to na pewno mają w sobie coś… miłego. I tego zamierzam się trzymać :)

DSC_1218

Pamiętam czasy podstawówki i te kartki od tajemniczych wielbicieli – tyle radości i oczywistej ekscytacji, gdy się ową dostało :) Oczywiście wszystkie je mam do dzisiaj i wracam do nich z wielkim sentymentem. Tyle cudownych wspomnień się za nimi kryje. Bo Walentynki zawsze były dobrym pretekstem do tego, by dać znać o swoich uczuciach (choćby w najmniejszym stopniu) drugiej osobie – by móc sprawić jej radość. Te kartki bardzo ułatwiały zadanie. I choć z reguły były anonimowe, to nie trzeba było Sherlocka Holmesa, aby zagadka niepodpisanej Walentynki została rozwiązana :)


Minęły lata. Kartki przestały już do mnie przychodzić, a mimo to nadal ulegam urokowi tego święta. Kolacja z mężem tylko we dwoje, kino, spacer… cokolwiek, byleby razem ♥ Czas pędzi teraz jak szalony, oboje mamy dużo zajęć, więc fajnie jest znaleźć pretekst do tego, by móc odmówić wszystkim innym, tylko nie sobie (bo wbrew pozorom czasem nie jest to wcale takie łatwe). A gdy dojdzie do tego jeszcze miły upominek, to już w ogóle wielka radość ;) TAK, uwielbiam dostawać prezenty od mojego męża. NIE, nie oczekuję, by obdarowywał mnie przez cały rok. Ja wiem, że mnie kocha – m.in. troską o mnie i o naszą przyszłość, wsparciem czy zaufaniem pokazuje mi to każdego dnia. Prezenty są tylko przyjemnym dodatkiem, aczkolwiek świadczącym również o chęci zaspokajania różnych potrzeb ukochanej osoby (nie tylko tych duchowych). Czy ktoś z Was nie lubi ich dostawać?

Tak też myślałam ;) Dlatego podzielę się dzisiaj z Wami NAJLEPSZYMI PREZENTAMI NA WALENTYNKI (i nie tylko), które zawsze wywołują uśmiech na mojej twarzy i coś mi się wydaje, że nie tylko na mojej ;)

Drodzy Panowie - korzystajcie z rad innych Pań i pamiętajcie, że wszystkie kochamy...

… piękne dodatki

DSC_1327

DSC_1319

… cudowne zapachy

DSC_1271

DSC_1299

… słodkości – tym bardziej prezentujące się tak, jak te poniżej :)

DSC_1153

DSC_1142

DSC_1157

DSC_1160

DSC_1168

DSC_1212

PS. Czekoladki w pudełku ze zdjęciem? Coś wspaniałego! ♥ Będę mogła w nim przechowywać (już po zjedzeniu zawartości) inne fotki, niemieszczące się w albumie o standardowych wymiarach :)

… kulturę!

Może nie wszystkie, ale mam nadzieję, że większość z nas :) Tym samym książki, płyty, bilety na koncert, do teatru itp. itd… są bardziej niż mile widziane ♥
(o pewnych literackich i muzycznych tytułach już niebawem, w oddzielnym wpisie).


Drogie Panie, nie zapominając o naszych Panach i ich pragnieniach, takich jak na przykład...

… posiadanie nowego samochodu (choćby BMW!)

Na Walentynki zawsze możemy im sprawić nieco tańszą, czekoladową wersję. Wierzę, że byliby nią zachwyceni, nieprawdaż? ;)

DSC_1241

DSC_1254

DSC_1259

DSC_1263


A Wy, jakie prezenty lubicie dostawać/dawać najbardziej? :)

Bo każdy pretekst jest dobry do tego, aby dawać radość sobie i innym.

Bo piękne rzeczy dzieją się w kulturze (i nie tylko).

DSC_1239

Za czekoladki dziękuję: CHOCOLISSIMO


Autorem powyższych zdjęć jest Jakub Ćwiklewski.

  • Te kartki walentynkowe z czasów szkolnych są piękną pamiątką, zawsze wywołują uśmiech nawet po tylu latach ;) świetny jest ten czekoladowy samochód! I jak zwykle cudne zdjęcia ;)

    • O tak, takie pamiątki są cudowne! A wspomnienia jeszcze lepsze! ;)
      Samochód czadowy!
      I jak zwykle cieszę się, że podobają Ci się zdjęcia :)
      Ślę pozdrowienia! :*

  • no cóż, ja walentynek nigdy nie lubiłem, ale to dlatego, że w całej mojej szkolnej karierze nie zdarzyło mi się dostać walentynki… co roku jak były wyczytywane osoby, kto otrzymuję – zawsze miałem jakąś dziwną nadzieję, ale jak to mówią, nadzieja matką ;) dobra czekolada nie jest zła, ale najważniejsze, to się na chwilę razem zatrzymać ;) smacznego ;)

    • Naprawdę nigdy nie dostałeś walentynki?! Nie wierzę :P

      Bądź co bądź, pięknie powiedziane: „(…) najważniejsze, to się na chwilę razem zatrzymać” – trudno się z Tobą nie zgodzić :)

    • no niestety ;) aż chyba zorganizuję sobie akcję „walentynka dla Kuby – nigdy nie dostał kartki od tajemniczej wielbicielki, zrób mu przyjemność i wyślij” :P

    • Jestem ZA! :D

  • ruderude

    Ja wolę dostawać książki, ewentualnie słodycze :D Piękne zdjęcia! ♥

    • Ja książki również uwielbiam dostawać! Tym bardziej, że z jakichś powodów naprawdę rzadko je dostaję :/ Moi bliscy bardziej skłaniają się ku biżuterii, perfumom… – co oczywiście jest cudowne! Ale i nieco zastanawiające ;)
      PS. Dobrze, że chociaż wydawnictwa o mnie dbają w tej kwestii ;) Tudzież sama sprawiam sobie tę przyjemność ;)
      PS. Cieszę się, że zdjęcia Ci się podobają :)
      Dzięki za odwiedziny! Pozdrawiam cieplutko ♥

  • Agnieszka Pohl

    Nienawidzę Cię, za te czekoladki rzecz jasna! ;)

    • Przepyszne! Zapraszam, jak masz chęć – jeszcze wszystkich nie zjadłam ;) :D