Spowiedź matki (nie)blogującej

Stało się. Oto przyszedł czas na moją spowiedź. Spowiedź matki (nie)blogującej. Długo zwlekałam z tym tekstem. Choć już tak dawno powstał w mojej głowie. Zawsze jednak miałam wymówkę. Wszak urodziłam córkę. Przecież to bardzo dobra wymówka!