Bo nigdy nie wiesz, kto cię obserwuje i kiedy zaczniesz się go bać…

Prowadzę bloga, wrzucam posty i zdjęcia do sieci, udzielam się wirtualnie… nie zdziwi więc Was powód, dla którego sięgnęłam po tę książkę. Wystarczyło przeczytać fragment opisu wydawcy:

Widzi wszystko, co robisz, wie, co oglądasz i co kupujesz.
Zna twoich przyjaciół i wrogów.
Czyta każdy wpis w sieci, ogląda każde opublikowane zdjęcie.
Wie o twoich sekretach, słabościach i lękach.
Hejterzy, którzy żyją online, czasem opuszczają wirtualny świat…

Jak do tej pory (i wcale nie proszę, by się to zmieniło) nie miałam styczności z tzw. trollami. Niemniej nigdy nie wiesz, kto cię obserwuje i kiedy zaczniesz się go bać… Tak, tak, to dla tej gęsiej skórki na samo wyobrażenie sobie siebie w podobnej sytuacji zdecydowałam się na ten tytuł. I na dalszym wyobrażaniu sobie z chęcią poprzestanę ;) Wszak nie chciałabym doświadczyć tego, co przytrafiło się głównej bohaterce. Zresztą, kto by chciał…