Kulturalne podsumowanie miesiąca #3

kulturalne podsumowanie miesiąca na Pięknej

Miało pojawić się na początku kwietnia, potem maja, aż w końcu zastał mnie czerwiec. Czas ucieka, nie ma co się oszukiwać. Tym razem jednak dobrze się stało, że owo Kulturalne podsumowanie miesiąca pojawia się dopiero teraz. W marcu i kwietniu nie miałabym chyba zbyt wiele do podsumowywania. W moim życiu prywatnym wydarzyło się bowiem coś, co pochłonęło mnie bez reszty, o czym być może kiedyś Wam opowiem… :)

Zanim jednak.


Energiczna Urszula Dudziak

Urszula Dudziak to światowej sławy wokalistka jazzowa (mniemam, iż wszyscy znają lub choćby kojarzą jej największy przebój – „Papayę„). Ucieszyłam się więc bardzo, gdy dowiedziałam się, że będę miała okazję usłyszeć ją na żywo. Koncert w kameralnym Jazz Club Papaja w Ełku! Na dodatek pod patronatem na Pięknej! Nie mogło być lepiej.

Urszula Dudziak w Jazz Club Papaja w Ełku


Michael Patches Stewart & Enrico Bevilacqua & …

Co to był za koncert! Michaela „Patchesa” Stewarta miałam już okazję posłuchać na żywo, wiedziałam więc, czego mogę się po nim spodziewać (gdybyście nie wiedzieli, to podpowiem, że jest światowej sławy trębaczem jazzowym, pochodzącym z Nowego Orleanu). Enrico Bevilacqua (basista) był zaś dla mnie zupełną niewiadomą. Nie znałam jego muzyki, przyznaję, mogłam więc jedynie liczyć na miłe zaskoczenie podczas tego kolejnego wieczoru spędzonego w Jazz Club Papaja w Ełku (22.04). Nie przeliczyłam się.

DSC_3426


LESKI .splot

Kolejny koncert w Jazz Club Papaja za mną. Tym przyjemniejszy, że… no właśnie, jeszcze się Wam nie chwaliłam (a przynajmniej nie na blogu), a więc zrobię to teraz – otóż dostałam propozycję, aby objąć patronatem NA PIĘKNEJ tegoroczne koncerty w tym jakże zachwalanym przeze mnie miejscu. Wielka radość i wielka duma! Oczywiście nawet przez myśl mi nie przeszło, aby odmówić :) Zerknijcie na poniższy kalendarz:

koncerty w Jazz Club Papaja


Natalia Kukulska & Atom String Quartet & Michał Dąbrówka

O tym, że jest takie miejsce w Ełku, które szczególnie polecam, wiecie już nie od dziś. JAZZ CLUB PAPAJA słynie z dobrego jedzenia, świetnego klimatu, a przede wszystkim… Z NIEZAPOMNIANYCH KONCERTÓW. W roku 2015 miałam przyjemność uczestniczyć w niektórych z nich: Monika Borzym, Ola Bieńkowska, Michael Patches Stewart & Full Drive & Kuba Badach & (gościnnie) Dorota Miśkiewicz, Marcin Wasilewski Trio, Hanna Banaszak – nazwiska mówią same za siebie! A ile wspaniałości mnie ominęło! I to wszystko w jednym, niezwykłym miejscu. Rok 2016 rozpoczął się równie smakowicie – szczególnie dla fanów gitary! Marek Napiórkowski & Artur Lesicki zagrali koncert promujący ich wspólną płytę „Celuloid”. Ja, niestety, nie mogłam uczestniczyć w tym wydarzeniu, niemniej śmiem podejrzewać, iż publiczność była więcej niż zadowolona.

Na kolejnym koncercie już byłam. A o tym, jakie wrażenie na mnie zrobił, dowiecie się poniżej :)

DSC_1624


Lubię ten czas (2015/2016)

Mamy teraz czas podsumowań. Czas nowych wyzwań. Lubię ten czas. Lubię wspominać, a jeszcze bardziej planować – mając nadzieję na realizację większości z wyznaczonych celów. Lecz, co istotne, nie łamię się, gdy w gruncie rzeczy dzieje się inaczej. Czasem po prostu chce się zbyt wiele… ;) Dużo ważniejsze jest moim zdaniem samo próbowanie. Wówczas, prędzej czy później, przy odpowiedniej sile motywacji, udaje się osiągnąć to, czego pragnęło się najbardziej.

DSC_1432


Bo muzykę trzeba czuć

Mówią, że jazz nie jest dla wszystkich. Twierdzą, że jest trudny, niezrozumiały.
A ja się pytam – co tu jest do rozumienia? Muzykę trzeba czuć (bez względu na rodzaj). Najlepiej całym sobą, wówczas wiadomo, że ma się do czynienia z czymś absolutnie wyjątkowym. Nie zawsze jest to jednak możliwe. Nie zawsze udaje się trafić na muzykę bliską naszej duszy, naszej wrażliwości. Takiej muzyki trzeba szukać. Takich muzyków, którzy czują podobnie, trzeba szukać. Dlatego coś Wam teraz powiem: jazz jest dla wszystkich (tak samo, jak każda inna dobra muzyka), jednak z małym zastrzeżeniem. Dla wszystkich tych, którym proste akordy i przewidywalne melodie przestają wystarczać. Dla osób poszukujących nowych doznań, nowych emocji. Dla tych, którzy naprawdę chcą muzyki słuchać.
Tak było ze mną. Bo chciałam poczuć coś więcej.