Koncerty w Jazz Club Papaja 2017

Koncerty w Jazz Club Papaja 2017

Bardzo się cieszę, że mogę Wam o tym napisać (choć nie wiem, dlaczego robię to dopiero teraz!). Mój blog – na Pięknej – objął patronatem medialnym koncerty w Jazz Club Papaja 2017. Po raz kolejny! Bo jeśli dobrze pamiętacie, w roku ubiegłym również miałam tę przyjemność. Wszak to świetne, bardzo kameralne i klimatyczne miejsce, do którego przyjeżdżają cudowni artyści. Już tyle razy chwaliłam, że nie będę się powtarzać ;) Wystarczy, że zerkniecie na poniższy kalendarz. Robi wrażenie, nieprawdaż?

koncerty w Jazz Club Papaja 2017


Marita Alban Juarez & Paweł Kaczmarczyk & przyjaciele

Od września ponownie ruszyły „kalendarzowe” koncerty w Jazz Club Papaja w Ełku. Koncerty pod patronatem mojego bloga, co oczywiście tylko pogłębia moje zadowolenie z tego powodu. Na Zbyszku Wodeckim nie udało mi się być, ale na kolejnym, przyznaję, że dużo bardziej wyczekiwanym przeze mnie wieczorze w Papai – już tak :) I był to wieczór bardzo klimatyczny, bardzo nastrojowy i bardzo relaksujący. I tego mi właśnie było trzeba.

Marita Alban Juarez & Paweł Kaczmarczyk & przyjaciele




Energiczna Urszula Dudziak

Urszula Dudziak to światowej sławy wokalistka jazzowa (mniemam, iż wszyscy znają lub choćby kojarzą jej największy przebój – „Papayę„). Ucieszyłam się więc bardzo, gdy dowiedziałam się, że będę miała okazję usłyszeć ją na żywo. Koncert w kameralnym Jazz Club Papaja w Ełku! Na dodatek pod patronatem na Pięknej! Nie mogło być lepiej.

Urszula Dudziak w Jazz Club Papaja w Ełku


LESKI .splot

Kolejny koncert w Jazz Club Papaja za mną. Tym przyjemniejszy, że… no właśnie, jeszcze się Wam nie chwaliłam (a przynajmniej nie na blogu), a więc zrobię to teraz – otóż dostałam propozycję, aby objąć patronatem NA PIĘKNEJ tegoroczne koncerty w tym jakże zachwalanym przeze mnie miejscu. Wielka radość i wielka duma! Oczywiście nawet przez myśl mi nie przeszło, aby odmówić :) Zerknijcie na poniższy kalendarz:

koncerty w Jazz Club Papaja


Gdy uczucia przejmują nad nami kontrolę…

„Wszystkie kształty uczuć” to druga powieść Edyty Świętek, którą postanowiłam objąć swoim patronatem medialnym. Pierwsza, „Cappuccino z cynamonem”, traktowała o kobiecie, której życie – zdawało się, że dość szczęśliwe, a na pewno uporządkowane, stabilne (mąż, dziecko, praca, dom…) – zaczęło się walić. Główna bohaterka musiała się zmierzyć z całkiem nową rzeczywistością, nagle, zupełnie na to nieprzygotowana, musiała się nauczyć życia na nowo. Podobnie było z bohaterami najnowszej książki Świętek. Oni również musieli się zmierzyć z tym, co nowe, zupełnie obce, z tym że oni na to czekali. Dostali szansę, by – w porównaniu do wcześniejszych, mało przyjemnych doświadczeń – zaznać naprawdę wielkiego szczęścia. Nie było to jednak takie proste.

DSC_2092


Czasem książka jest jak kawa, a czasem jak… Ryan Gosling :)

Ostatni konkurs, który zorganizowałam na Facebooku z okazji premiery „Cappuccino z cynamonem” Edyty Świętek (mojego patronatu) polegał na dokończeniu przez uczestników zdania „Czasem książka jest jak…” (trochę w nawiązaniu do tytułu mojej recenzji „Czasem książka jest jak spotkanie z przyjaciółką przy dobrej kawie…”). Otrzymałam aż 134 odpowiedzi (w tym aż 169 porównań), co, muszę przyznać, było dla mnie bardzo miłą niespodzianką. Jednak z tych wszystkich Waszych porównań, mimo że wiele z nich przypadło mi do gustu, musiałam wybrać tylko jedno. I tak oto zwyciężczynią została Monika Kubera (jeszcze raz gratuluję!), która napisała: