Żegnaj 2016, witaj 2017!

Jakiś czas mnie tutaj nie było. Ale jeśli śledzicie mnie na Facebooku i Instagramie, to wiecie, że miałam ku temu bardzo konkretny powód. 5 listopada 2016 r. urodziłam córeczkę, moją cudowną Lidię :) A zatem, co oczywiste, cały swój czas poświęciłam właśnie jej. Nie miałam więc możliwości zająć się blogiem. Nie miałam też do tego głowy. Powoli jednak wracam do pisania. Przyznaję, że trochę się za tym stęskniłam. Wszak minął kolejny rok… ;)


Kulturalne podsumowanie miesiąca #7

…Wrzesień, październik, listopad… i tak dalej i… coraz szybciej – chyba wszyscy znamy ten ból. Dlatego lubię się czasem na chwilę zatrzymać, by jeszcze raz spojrzeć wstecz, by sprawdzić, przypomnieć sobie, co też ciekawego działo się w moim życiu – również tym kulturalnym :) Dlatego nie przedłużając, przedstawiam Wam moje październikowe KULTURALNE PODSUMOWANIE MIESIĄCA.

kulturalne podsumowanie miesiąca październik


Kulturalne podsumowanie miesiąca #6

Jesień na całego! Wszak już dawno październik. Ale przyznaję, wyczekiwałam tej pory roku jak nigdy! W ciąży upały nie są zbyt mile widziane, toteż od razu zrobiło się lżej na duszy i ciele, gdy temperatura „nieco” spadła. Poza tym relaks z książką, herbatą z cytryną, pod ciepłym kocem, to jest to, co lubię bardzo – tym bardziej w 36 tygodniu ciąży – nie ma co ukrywać :)

Wracając jeszcze do września, może i nie był on zbyt „urodzajny” pod względem kulturalnym (cukrzyca ciążowa i słabe żelazo miały w tym swój niemały udział), to jednak coś tam się przecież u mnie działo ;) Nie przedłużając, zapraszam na moje kulturalne podsumowanie miesiąca.

kulturalne podsumowanie miesiąca wrzesień


Kulturalne podsumowanie miesiąca #5

Lato, lato i po lecie… wystarczy spojrzeć przez okno (choć dzisiaj to jest w sumie całkiem całkiem). No ale każda pora roku ma w sobie wiele uroku (tak mi się jakoś zrymowało), także nie ma tego złego – jesień jest równie mile przeze mnie widziana ;) Tym milej, że sprzyja błogiemu oddawaniu się lekturze (…deszcz za oknem, kanapa, kocyk, herbata z cytryną i książka w ręku – no lubię ten czas!). Póki co jednak zapraszam Was na kolejne krótkie Kulturalne podsumowanie miesiąca – oto mój sierpień 2016 na Pięknej.

kulturalne podsumowanie miesiąca sierpień 2016


Kulturalne podsumowanie miesiąca #4

No i mamy lipiec! A nie, przepraszam, to już sierpień – wakacje w pełni! Przynajmniej dla tych, którzy nie muszą chodzić do pracy ;) Ja do tych szczęśliwców (póki co) nie należę, ale i tak się cieszę, że mamy lato :) Nie przedłużając jednak, czas na Kulturalne podsumowanie miesiąca – oto, co działo się w czerwcu i lipcu na Pięknej :)

Kulturalne podsumowanie miesiąca


Kulturalne podsumowanie miesiąca #3

kulturalne podsumowanie miesiąca na Pięknej

Miało pojawić się na początku kwietnia, potem maja, aż w końcu zastał mnie czerwiec. Czas ucieka, nie ma co się oszukiwać. Tym razem jednak dobrze się stało, że owo Kulturalne podsumowanie miesiąca pojawia się dopiero teraz. W marcu i kwietniu nie miałabym chyba zbyt wiele do podsumowywania. W moim życiu prywatnym wydarzyło się bowiem coś, co pochłonęło mnie bez reszty, o czym być może kiedyś Wam opowiem… :)

Zanim jednak.


Kulturalne podsumowanie miesiąca #2

Marzec. W końcu marzec. Przyznaję, że czekałam na niego z utęsknieniem – wszak to właśnie w marcu rozpoczyna się astronomiczna wiosna – moja ukochana pora roku! ♥ Już niebawem przyroda zacznie się budzić do życia, będzie można już na dobre (a przynajmniej do kolejnej zimy) schować ciepłe kurtki i szaliki, oj czekam na to. Ale zanim, to powróćmy jeszcze na chwilę do lutego. Oto moje Kulturalne podsumowanie miesiąca. Dziś krótko (bo i luty taki był, mimo że dłuższy niż zwykle) i na temat.

DSC_2120


Lubię ten czas (2015/2016)

Mamy teraz czas podsumowań. Czas nowych wyzwań. Lubię ten czas. Lubię wspominać, a jeszcze bardziej planować – mając nadzieję na realizację większości z wyznaczonych celów. Lecz, co istotne, nie łamię się, gdy w gruncie rzeczy dzieje się inaczej. Czasem po prostu chce się zbyt wiele… ;) Dużo ważniejsze jest moim zdaniem samo próbowanie. Wówczas, prędzej czy później, przy odpowiedniej sile motywacji, udaje się osiągnąć to, czego pragnęło się najbardziej.

DSC_1432