Bo z ciążą bywa bardzo różnie…

Co tu dużo ukrywać – temat ciąży jest mi niezwykle bliski, a na pewno niezbyt odległy, jeśli chodzi o moje własne doświadczenia. Wszak sama nie tak dawno (nieco ponad 2 miesiące temu) urodziłam Lidię. I była to jedna z najpiękniejszych i najbardziej wyczekiwanych chwil w moim życiu. Z przyjemnością i tym większą ciekawością sięgnęłam więc po kolejną powieść Magdaleny Majcher, której premiera – UWAGA – już 11 stycznia!


Początki bywają trudne… chyba że ma się dużo szczęścia

Marek Krajewski jest znanym, cenionym (w 2005 r. zdobył Paszport Polityki) i bardzo poczytnym pisarzem powieści kryminalnych. Pierwszą książkę udało mu się wydać w 1999 roku. Napisał ją dwa lat wcześniej. Tym samym zapoczątkował popularny cykl o Eberhardzie Mocku, pracowniku wrocławskiego Prezydium Policji, w roli głównej. Niedawno ukazała się ósma część (o jakże wymownym tytule „Mock”), a ja miałam przyjemność ją przeczytać i – bo tak też cudownie się złożyło – wziąć udział w spotkaniu autorskim. O czym poniżej.

mock marek krajewski


Gdy zaufasz nie tym, co trzeba…

Dzisiaj swoją polską premierę ma książka, która zebrała świetne rekomendacje m.in. od takich pisarzy jak: Harlan Coben czy Tess Gerritsen. Przyznaję, że był to główny powód, dla którego z taką ciekawością sięgnęłam po ten tytuł, choć tym samym trochę się bałam, że treść nie będzie w stanie sama się obronić i że znowu zadziała jedynie świetnie poprowadzony marketing…

Zaryzykowałam.
Uff…


Ludzie listy… pisali. Przykładem Tove Jansson

Muminki. Małe, przyjazne trolle, które znają wszyscy (choć notabene pewnie większość – w tym również ja – bardziej z tej wersji serialowej). A co z ich autorką? Co z „Mamą Muminków”? Ja, przyznaję, niewiele wiedziałam na jej temat. Właściwie to chyba nic poza tym, że była fińską pisarką dla dzieci. No właśnie… sami widzicie, jak niewiele wiedziałam. Na szczęście pozostały po niej listy. Listy Tove Jansson, które – co tu dużo mówić – są prawdziwą skarbnicą wiedzy o niej samej.

listy Tove Jansson


Przeczytałam – polecam #2 (książki zebrane)

W pierwszym wpisie z cyklu Przeczytałam – polecam opowiedziałam Wam o wyjątkowej, wręcz poetyckiej prozie z oferty wydawnictwa Latarnia. Tym razem napiszę o swoich wrażeniach po przeczytaniu 3 lipcowo-sierpniowych, a więc jeszcze letnich premier od wydawnictwa Czarna Owca. Z racji, że pojawiły się we wpisie akurat tego cyklu, nie powinniście mieć wątpliwości co do tego, że będę Wam je szczerze polecać. Poniżej sprawdźcie dlaczego :)

przeczytałam polecam


Przeczytałam – polecam #1 (książki zebrane)

Wydawnictwo Latarnia powstało całkiem niedawno, bo pod koniec 2015 roku, niemniej tworzą je ludzie związani z tą branżą już od wielu wielu lat.  Co szczególne i warte podkreślenia – owe wydawnictwo postawiło sobie za cel, aby przypomnieć nam – czytelnikom – książki dobre, mądre, ciekawe, aczkolwiek już nieco zapomniane. Zaczęli od „Lidy” Aleksandra Jurewicza oraz „Jańcia Wodnika i innych nowel” Jana Jakuba Kolskiego. Przeczytałam – polecam! O czym poniżej.

przeczytałam polecam


O podejmowaniu decyzji w drodze do przeznaczenia

Kiedy zadzwoniła do mnie i zapytała, czy nie chciałabym przeczytać jej książki i napisać o swoich wrażeniach na blogu, od razu wiedziałam, jaka będzie moja odpowiedź. Wszak myślałam o tym (o tej książce) dość intensywnie, odkąd tylko została wydana. Byłam jej bardzo ciekawa. Tym bardziej, że Aneta Zamojska, od której dostałam ten telefon, jest ełczanką – widać patriotyzm lokalny ma moc :) – nie odmówiłam.

Sekundy do szczęścia


Szaleństwa panny…

Wszyscy mamy swoje tajemnice. Większe lub mniejsze, ale jednak. Czasem nie mają one zbyt wielkiego wpływu na nasze życie lub, co ważniejsze, na życie innych ludzi – m.in. gdy związane są jedynie z naszymi „cichymi” uczuciami względem drugiej osoby. Innym razem jednak – gdy owe uczucia stają się „prowodyrem” mało godziwych czynów – zdają się decydować o naszym (i innych) losie. I właśnie Lady Audley z powieści Mary Elizabeth Braddon miała taką tajemnicę…

Tajemnica Lady Audley - Mary Elizabeth Braddon